Slider

Biegowy przedsmak Świąt

Rok temu plan nie wypalił. Przeszkodziła pandemia i związane z nią zakazy. Tym razem wszystko się udało. Dzięki staraniom Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Pile, doszedł do skutku tradycyjny grudniowy bieg nad jezioro Płotki.

Zwykle był to Bieg Sylwestrowy, tym razem przemianowano go jednak na „Festiwal Rekreacji – Aktywna Rodzina”. To, co działo się w Pile tydzień przed Bożym Narodzeniem, było trzecim i zarazem ostatnim etapem tego przedsięwzięcia. Dwa pierwsze zorganizowano we wrześniu.

Bywało w poprzednich latach, że kolejka chętnych do udziału w grudniowym bieganiu ciągnęła się prawie w nieskończoność. Tym razem stało się inaczej – z zaproszenia skorzystało około trzystu osób. Organizatorzy byli przygotowani na więcej. Być może wielu potencjalnych uczestników nie wierzyło, że bieg dojdzie do skutku (a szkoda). Być może kolejna grupa zrezygnowała z zabawy, ponieważ zawieszono losowanie nagród. Ten fakt można jednak łatwo usprawiedliwić okolicznościami i wciąż praktykowanymi obostrzeniami. Najważniejsze, że bieg się odbył. I to w bardzo godnej formie.

Długość płaskiej, niewymagającej trasy wyniosła niespełna trzy i pół kilometra. Wystarczająco dużo, aby zmęczyć tych, którzy się ścigali (czyli garstkę ambitniaków) i wystarczająco krótko, żeby dać szansę maluchom na hulajnogach lub… na plecach rodziców. Za metą można było odetchnąć przy ognisku, zjeść grochówkę i wypić herbatę, która smakowała nieporównywalnie lepiej od chłodnej, butelkowanej wody.

O tym, że warto podejmować trud organizacji darmowych biegów na Płotki świadczy liczna grupa przybyszów z innych miejscowości. – Lubimy tu przyjeżdżać i poczuć ten klimat. Zarówno w grudniu, jak i wiosną czy jesienią – słychać było tu i ówdzie. Dla zainteresowanych kolejnymi startami na ścieżce prowadzącej do pilskiego jeziora mamy dobre wieści: akcja będzie kontynuowana w przyszłym roku. I jest to wspaniały prezent pod choinkę dla amatorów biegania z północy Wielkopolski.

Zdjęcia: Facebook.com/MiastoPiła

Languages »