BMW Berlin Maraton: Sabastian Sawe podąża śladami Patricka Makau

Minęło już 15 lat, odkąd pogoda po raz ostatni pokrzyżowała próbę pobicia rekordu świata podczas BMW BMW Berlin Maratonu. 26 września 2010 roku Patrick Makau podążał po rekord świata, którego właścicielem był legendarny Etiopczyk Haile Gebrselassie (2:03:59). Ulewny deszcz i głębokie kałuże pozbawiły Kenijczyka szans na sukces – zwyciężył z czasem 2:05:08, ustanawiając najlepszy czas w historii w tak trudnych warunkach pogodowych.
„W dobrej pogodzie byłbym co najmniej o półtorej minuty szybszy” – powiedział wówczas Makau. Rok później wrócił do Berlina i pobił rekord świata z czasem 2:03:38.
W niedzielę to nie deszcz, ale upał stanął na drodze Sabastianowi Sawe. Podczas gdy Makau ustanowił w Berlinie „rekord świata w deszczu” w 2010 roku, Sawe teraz osiągnął „rekord świata w upale”. Nigdy wcześniej żaden zawodnik nie przebiegł maratonu tak szybko w tak wysokich temperaturach. 2:02:16 to najlepszy wynik na świecie w tym roku i dziewiąty czas w historii. Od rekordu świata dzieliło go dokładnie 101 sekund.

Berlin, Germany September 20-21, 2025
Photo: Victah Sailer@PhotoRun
victah1111@aol.com
631-291-3409
www.photorun.NET
Na pytanie, jak szybko mógłby pobiec Sabastian Sawe (jego rekord życiowy to 2:02:05), jego włoski trener Claudio Berardelli odpowiedział:
„Wiem, że był w wyjątkowej formie. Ale nie wiem, co byłoby możliwe w idealnych warunkach.”
Fakt, że 30-letni Sabastian Sawe w ogóle rozpoczął swoją błyskotliwą karierę, to po części kwestia szczęścia. Wielu utalentowanych biegaczy w Kenii nigdy nie ma szansy się przebić, bo nie zostają zauważeni przez topowych trenerów i menedżerów. Sawe dorastał w trudnych warunkach w wiosce Cheukta, niedaleko miasta Eldoret na kenijskich wyżynach. Przeprowadził się do Iten, mekkki kenijskich biegaczy i dołączył do grup treningowych – ale nikt nie dostrzegł jego wielkiego potencjału.
Wtedy Sabastian poprosił o pomoc swojego wuja, Abrahama Chepkirwoka, który już wcześniej go wspierał. Chepkirwok był biegaczem na 800 m, reprezentował Ugandę – w 2007 roku zajął czwarte miejsce na Mistrzostwach Świata, a jego rekord życiowy 1:43,72 nadal jest rekordem kraju. Sąsiadem Chepkirwoka był Abel Mutai, brązowy medalista olimpijski z Londynu 2012 w biegu na 3000 m z przeszkodami, a obecnie asystent trenera Claudio Berardellego w obozie treningowym w Kapsabet.
„Kiedy Abel zwrócił się do mnie, powiedziałem: dobrze, robię to tylko i wyłącznie dla Ciebie. Początkowo trafił do naszego drugiego obozu dla długodystansowców trenujących pod bieżnię. Później przenieśliśmy go do grupy biegaczy ulicznych i maratończyków – i wtedy jego talent rozbłysnął w pełni” – mówi Claudio Berardelli, który od ponad 20 lat pracuje jako trener w Kenii i prowadzi obóz wysokościowy w Kapsabet dla włoskiej grupy menedżerskiej Gianniego Demadonny.
Międzynarodowa kariera Sabastiana Sawe rozpoczęła się od sensacyjnego zwycięstwa w półmaratonie w Sewilli w 2022 roku.
„Gianni szukał pacemakera na ten bieg, a ja powiedziałem: Myślę, że mam kogoś, kto da radę – spróbujmy” – wspomina Berardelli.
Sawe poleciał do Sewilli i wygrał z najlepszym wynikiem na świecie – 59:02.
„Miałem szczęście trafić na takiego zawodnika. To jak prezent. Sabastian ma wszystko, co trzeba – niesamowite możliwości treningowe, siłę mentalną, a przy tym jest bardzo skromny” – mówi Berardelli.
„Nie jestem w stanie przewidzieć, co jeszcze osiągnie – ale z przyjemnością się tego dowiem.”
„Chciałem pobiec bardzo szybko i dałem z siebie wszystko, ale było za gorąco. Mam nadzieję, że następnym razem w lepszych warunkach będzie szybciej. Trasa bardzo mi się podobała – jest świetna i bardzo szybka” – powiedział Sabastian Sawe.
Jest bardzo prawdopodobne, że Sabastian Sawe ponownie wystartuje w Berlinie w przyszłym roku. Być może uda mu się powtórzyć wyczyn Patricka Makau.
Więcej informacji na stronie: www.berlin-marathon.com
Zdjęcie: Victah Sailer.










