Elita zawodników – wartość, czy obciążenie?

Podczas listopadowej Konferencji Polskiego Stowarzyszenia Biegów, Łukasz Panfil – komentator i spiker wielu największych biegów ulicznych w Polsce, dał wykład o blaskach i cieniach kompletowania elity zawodników na imprezę biegową.
W prezentacji przedstawione zostały korzyści dla eventu – te niepodważalne jak prestiż, większa dostrzegalność imprezy na łamach zagranicznych serwisów, kreowanie idoli dla młodych adeptów lekkiej atletyki. Po dyskusję zostały poddane kwestie pozyskiwania sponsorów dzięki lepszemu poziomowi biegu, zwiększenia frekwencji, której motorem napędowym miałaby być elita, czy motywacji do biegania dla amatorów poprzez wzorce biegaczy z „topu”.

Kolejną, najważniejszą kwestią dla organizatora są możliwości finansowania elity. Budżet imprezy jest zazwyczaj tym co najbardziej spędza sen z powiek organizatorom. Dylemat, czy wzbogacać imprezę biegową o wyższy poziom sportowy jest nieobcy wielu eventom – i to nie tylko tym największym.

Następnie na przykładzie dwóch imprez biegowych – średniej i duże przedstawione zostały dane – wartości wyników i frekwencja w dwóch różnych edycjach. W roku 2019 obydwie imprezy miały duże nakłady na skompletowanie elity zawodników, w 2024 niemal zupełnie zaniechano opłacania udziału najlepszych biegaczy.
Bieg Lwa – półmaraton w Tarnowie Podgórnym.
Porównanie lat 2019 i 2024. W wierszach podany jest odpowiednio:
– wynik zwycięzcy
– wynik 8 zawodnika
– wynik zwyciężczyni
– wynik 8 zawodniczki
– frekwencja

Cracovia Maraton.
Porównanie lat 2019 i 2024. W wierszach podany jest odpowiednio:
– wynik zwycięzcy
– wynik 6 zawodnika
– wynik zwyciężczyni
– wynik 6 zawodniczki
– frekwencja

Następnie na podstawie wielu przykładów pochodzących z polskiego podwórka, autor przedstawił problematykę kompletowania zawodników z Afryki. Oczywistym jest fakt, że m.in. Kenia i Etiopia są obecnie siłą napędową światowych biegów ulicznych, ale czy na pewno zapraszając tych doskonałych zawodników mamy gwarancję wysokiego poziomu sportowego?

Pod dyskusję poddano również tworzenie klasyfikacji dla najlepszych zawodników krajowych. Na przykładzie wielu imprez biegowych przedstawione zostały różne scenariusze, zapisy regulaminowe i efekty współpracy z najlepszymi, polskimi zawodnikami.

Na podstawie łódzkiego Biegu Fabrykanta zaprezentowane zostało zupełnie inne spojrzenie na czołówkę imprezy biegowej. A może by tak zaprosić tylko i wyłącznie zawodniczki i zawodników skupionych wokół danego regionu – takie pytanie zadał sobie dyr. biegu Bartek Sobecki tworząc trzon zawodniczy tylko i wyłącznie złożony z biegaczy i biegaczek związanych z Łodzią.

Na podstawie cyklu biegów przełajowych CITYTRAIL przedstawione zostały jeszcze inne sposoby budowania relacji z czołówką biegaczy. Przy tworzeniu nowej imprezy biegowej warto wziąć pod uwagę termin, czy mówiąc wprost – lukę w rocznym kalendarzu biegowym. Ponadto zdecydowanie – należy słuchać potrzeb zawodników, rozmawiać z nimi i budować więzi silniejsze niż tylko te na potrzeby chwili związanej z eventem sportowym.










