Slider

Evelyn Ashford: od wyścigów z chłopcami do czterech mistrzostw olimpijskich

Za każdym razem, gdy kobieta poprawia rekord świata w biegu na 100 metrów, uznaje się ją za najszybszą biegaczkę globu. Przez pięć lat, od 1983 do 1988 roku, tę właśnie koronę miała na sobie Evelyn Ashford, sprinterka z USA.

Urodzona 15 kwietnia 1957 roku w Shreveport (stan Louisiana) przyszła mistrzyni przebyła wyjątkową drogę do sukcesu, która zainspirowała wiele biegaczek z całego świata. Jej długa kariera zaczęła się w szkole, gdzie pokonywała chłopców w wyścigach sprinterskich. Do olimpijskiej reprezentacji dołączyła w wieku zaledwie 19 lat, a później dwukrotnie poprawiała rekord świata w biegu na 100 metrów. Mając 35 lat, mogła się pochwalić czterema złotymi medalami Igrzysk.

Ashford dorastała w Sacramento, gdzie dołączyła do szkoły średniej w Roseville. Tam, na początku lat 70., nauczyciel wychowania fizycznego odkrył jej talent. Evelyn potrafiła wygrać sprint z najszybszym chłopcem ze szkoły, co sprawiło, że jako pierwsza kobieta dołączyła do lekkoatletycznej drużyny. Od tego czasu Ashford była świadoma swojego nieprzeciętnego talentu.

Osiągnąwszy wiek seniorski, Ashford miała na koncie wiele zwycięstw w stanowych i regionalnych zawodach. Dzięki temu została pierwszą lekkoatletką, którą objęto kompletnym szkoleniem na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles. Po niej na tej samej uczelni terminowały inne biegowe sławy: Jackie Joyner – Kersee, Florence Griffith – Joyner, Kevin Young, Mike Powell, Mike Marsh, Gail Devers, Steve Lewis, Joanna Hayes i Dawn Harper.

Talent nastolatki zachwycił również Pat Connolly, trzykrotną olimpijkę, która została trenerką lekkoatletek i powołała Evelyn do kadry. Dzięki udanemu występowi w kwalifikacjach amerykańskich (3. miejsce z czasem 11.26), Ashford uzyskała przepustkę do Montrealu, co zresztą przewidywała jej opiekunka. Podczas Igrzysk awansowała do ścisłego finału w biegu na 100 metrów, zajmując w nim 5. miejsce, najlepsze spośród wszystkich Amerykanek (czas: 11.24). Sztafeta 4 x 100 metrów, w której też występowała, finiszowała na siódmej pozycji w czasie 43.35 s. – Poczułam, że nie tylko mogę marzyć o sukcesach, ale również je osiągać. Byłam świadoma licznych błędów, jakie popełniłam w trakcie Igrzysk. Ale poczułam atmosferę wyjątkowej imprezy, rywalizując z resztą świata i byłam świadoma, że jeśli włożę jeszcze trochę pracy w swoje przygotowania, to będę w stanie zdobyć złoty medal.

W 1978 roku Ashford zaczęła trenować w pełnym wymiarze, mając przed sobą wizję udziału w moskiewskich Igrzyskach Olimpijskich. Rok później przebiegła 100 metrów w czasie 10.97 s. Była pierwszą Amerykanką, która złamała barierę jedenastu sekund. W tym samym sezonie znakomicie wypadła podczas Pucharu Świata, gdzie pokonała rekordzistki z NRD: Marlies Gohr i Maritę Koch. W biegu na 200 metrów poprawiła rekord życiowy, uzyskując drugi wynik w historii (21.83 s). Stała się pierwszą Amerykanką, która przebiegła ten dystans poniżej 22 sekund. Rok przed Igrzyskami w Moskwie Evelyn była w życiowej formie.

Niestety, olimpijskie marzenia zostały roztrzaskane przez Jimmiego Cartera, prezydenta Stanów Zjednoczonych, który ogłosił, że USA zbojkotują Igrzyska w Moskwie w ramach protestu wobec inwazji Związku Radzieckiego na Afganistan. Ashford była załamana tymi informacjami. Wiedziała, że była najlepszą sprinterką na świecie i silną pretendentką do złotego medalu. Tamtą decyzją zdewastowano marzenia i cele wielu innych amerykańskich zawodników, którzy przez lata przygotowywali się do najważniejszej sportowej imprezy. Ashford na pewien czas zrezygnowała z treningów, ale później doszła do wniosku, że nie jest gotowa na rezygnację ze sportu. Postawiła sobie nowy cel: Igrzyska Olimpijskie w jej rodzinnym kraju.

Nasza bohaterka pracowała nawet ciężej niż wcześniej i efekty musiały się pojawić. Ashford zachwycała niezwykłą regularnością. Trzykrotnie (w latach 1981-1982) przebiegła 100 metrów poniżej 11 sekund. Jej najlepszym wynikiem było 10.90, a najwolniejszym: 11.16 (drugi najwolniejszy czas – 11.08).

Historia napisała kolejny rozdział 3 lipca 1983 roku w Colorado Springs, gdzie w ciągu kwadransa rekordy świata w biegu na 100 metrów poprawili Evelyn Ashford i Calvin Smith.

Zaledwie miesiąc wcześniej Marlies Gohr udoskonaliła własny rekord świata (10.81), a po dwóch tygodniach pokonała Ashford na zawodach w Los Angeles. Bieg w Colorado Springs był więc okazją do rewanżu i udzielenia odpowiedzi na świetny wynik Gohr. Zwłaszcza, że w kalendarzu majaczyły już pierwsze Lekkoatletyczne Mistrzostwa Świata.

Tamtego dnia zapowiadano również próbę ataku na rekord świata w sztafecie 4 x 100 kobiet. Pomimo niezbyt udanych zmian w strefach, Evelyn Ashford, Diane Williams, Alice Brown i Chandra Cheeseborough poprawiły rekord Ameryki Północnej (41.61) i tylko sekundy zabrakło im do najlepszego wyniku na świecie, ustanowionego wcześniej przez zespół ze Wschodnich Niemiec.

Siedemnaście minut po sztafecie, Ashford ustawiła się na linii startu do biegu na 100 metrów. Ukończyła wyścig po 10 sekundach i 79 setnych. Pobiła rekord świata!

Niestety, miesiąc później na światowym czempionacie w Helsinkach, po wygraniu biegu ćwierćfinałowego i półfinału, odniosła kontuzję ścięgna w wyścigu finałowym. Po pięćdziesięciu metrach upadła na ziemię, podczas gdy Gohr zmierzała po zwycięstwo. Kontuzja doskwierała Amerykance przez wszystkie miesiące przygotowań do Igrzysk w Los Angeles.

Tym razem Igrzyska zbojkotowali Rosjanie oraz inne kraje z bloku wschodniego. Za to Evelyn dała z siebie wszystko i „nie czując niczego” w trakcie biegu finałowego, wywalczyła złoto w czasie 10.97. To był pierwszy olimpijski finał kobiet ukończony poniżej 11 sekund. Ashford dołożyła drugie złoto w biegu sztafetowym 4 x 100 metrów, natomiast zrezygnowała z rywalizacji na dystansie 200-metrowym. Ścięgno udowe wciąż dawało się we znaki. Mimo to, po Igrzyskach Evelyn została bohaterem narodowym.

Gohr w Los Angeles nie startowała. Tym razem to ona cierpiała z powodu bojkotu. Kiedy obie wielkie rywalki spotkały się na mityngu w Zurychu, Ashford poprawiła własny rekord, śrubując go do poziomu 10.76. Ten wynik przetrwał cztery lata.

Rok po Igrzyskach mistrzyni zaszła w ciążę. W 1986 roku urodziła córkę, Rainę Ashley. Później, w wieku 29 lat, wróciła do treningu. W tym samym sezonie wygrała biegi na 100 metrów i sztafetę 4 x 100 metrów podczas Igrzysk Dobrej Woli, będących odpowiedzią na wcześniejszy olimpijski bojkot, praktykowany przez największe kraje świata.

Evelyn Ashford miała nadzieję na kolejne złoto podczas Igrzysk w Seulu. Była tam pierwszą czarnoskórą kobietą – chorążym reprezentacji USA podczas uroczystego otwarcia. Tym razem jednak bohaterką sprintów okazała się Florence Griffith – Joyner, która wcześniej, w trakcie kwalifikacji amerykańskich, ustanowiła niebotyczny, aktualny do dziś rekord świata: 10.49. 31-letnia Ashford zdobyła w biegu na 100 metrów srebro i – niejako na pocieszenie – triumfowała w sztafecie. Krytycy twierdzili, że jest już zbyt wiekowa na wygrywanie, ale ona zawsze kochała wyzwania i chciała udowodnić, że się mylą. Podczas Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie wywalczyła kolejne złoto w sztafecie 4 x 100 metrów. – Często słyszałam, że jestem za stara na to, czy na tamto. A ja miałam swój plan i skrupulatnie go realizowałam. Bez oglądania się na krytyków – stwierdziła czterokrotna mistrzyni olimpijska, która po Igrzyskach w Barcelonie definitywnie zrezygnowała z kariery zawodowej.

Na podstawie artykułu Christel Saneh (World Athletics)

Languages »