Pekin po raz drugi. Sięgnijmy do historii
Wracamy do Pekinu po niespełna czternastu latach. W 2008 roku stolica Chin gościła uczestników Letnich Igrzysk Olimpijskich, teraz to samo miasto zaprasza na festiwal sportów zimowych. To pierwszy taki przypadek w dziejach sportu. Zimowe Igrzyska Olimpijskie rozpoczną się w pierwszy piątek lutego.
Nie o zimie jednak będzie tym razem. Powróćmy do Pekinu, ale tego pachnącego latem. W sierpniu 2008 roku, w ramach Igrzysk Olimpijskich, nie mogło zabraknąć zmagań lekkoatletów. Jak poszło maratończykom?
Pierwsze na trasę wybiegły panie. Ich konkurencja odbyła się w niedzielę, 17 sierpnia. Najszybsza okazała się 38-letnia Rumunka, Constantina Tomescu. Europejka pokonała konstelację gwiazd z innych kontynentów. Co więcej, biegła na czele stawki już od półmetka. Zwyciężczyni uzyskała czas 2:26:44. Trzy lata wcześniej, na mistrzostwach świata w Helsinkach, pobiegła szybciej (2:23:19), ale tamten rezultat wystarczył do zdobycia brązowego medalu.

Zmaganiom kobiet towarzyszyły mgła i stosunkowo niskie temperatury. W takich warunkach srebro wybiegała Kenijka, Catherine Ndereba, a brąz reprezentantka gospodarzy, Zhou Chunxiu. Pekin nie był szczęśliwy dla innych faworytek. Paula Radcliffe z Wielkiej Brytanii dotarła na metę jako 23. (sekundę przed naszą Moniką Drybulską), a zmagań nie ukończyły Japonka Reiko Tosa, Etiopka Gete Wami i Amerykanka Deena Kastor.
1. Constantina Tomescu (Rumunia) 2:26:44
2. Catherine Ndereba (Kenia) 2:27:06
3. Zhou Chunxiu (Chiny) 2:27:07
…
24. Monika Drybulska (Polska) 2:32:39
…
30. Dorota Gruca (Polska) 2:33:32
***
Tydzień później, 24 sierpnia, punktualnie o 7:30 rozpoczęli swój bieg panowie. Tym razem górą była Afryka. Reprezentanci Czarnego Lądu zajęli pięć pierwszych miejsc, a najlepszy spoza nieformalnej afrykańskiej koalicji był Szwajcar, Victor Rothlin. Złoto wywalczył zaledwie 22-letni Kenijczyk, Samuel Wanjiru, który uzyskując czas 2:06:32 pobił aktywny do dziś rekord olimpijski. Niestety, historia życia Samuela załamała się w maju 2011 roku, kiedy zmarł w tragicznych okolicznościach (wypadł z balkonu własnego mieszkania).

Niespełna minutę za zwycięzcą dotarł do mety znacznie starszy Marokańczyk, Dżawad Gharib (wcześniej dwukrotny mistrz świata w maratonie – 2003 i 2005 rok). Z większą stratą do zwycięskiej dwójki przybiegł młodziutki Etiopczyk, Tsegay Kebede.
Henryk Szost zajął 34. miejsce. Przypomnijmy, że Polak był znacznie szczęśliwszy cztery lata później, w Londynie, finiszując tam na świetnej, dziewiątej pozycji.
1. Samuel Wanjiru (Kenia) 2:06:32
2. Dżawad Gharib (Maroko) 2:07:16
3. Tsegay Kebede (Etiopia) 2:10:00
…
34. Henryk Szost (Polska) 2:19:43
…
54. Arkadiusz Sowa (Polska) 2:24:48
Zdjęcia: www.china.org.cn, www.en.people.cn







