Ściganie w Rosji
Mimo nałożonych sankcji i wykluczenia ze świata sportu, Rosyjska lekkoatletyka ma się całkiem nieźle. Zajrzyjmy dziś w ubiegłoroczne tabele najlepszych Rosjan w biegach długich.
W ściganiu stadionowym Rosjanie „kiszą się we własnym sosie”, czyli startują na swoim podwórku, ewentualnie ścigają się na białoruskich stadionach. Na ile rosyjskim zawodnikom starczy motywacji trudno powiedzieć, bo raczej frustrującym musi być perspektywa zdobycia najwyżej tytułu mistrza kraju.
5000 m mężczyzn w Rosji 2024:
- Vladimir Nikitin – 13:32.77 – (1992) – Soczi – 21.05
- Yevgeniy Rybakov – 13:44.48 – (1985) – Jekaterynburg – 15.08
- Anatoliy Rybakov – 13:44.81 – (1985) – Jekaterynburg – 15.08
- Yevgeniy Kunts – 13:46.04 – (1993) – Soczi – 21.05
- Yegor Limonov – 13:51.03 – (1999) – Jekaterynburg – 15.08
- Artem Korol – 13:51.57 – (1998) – Jekaterynburg – 15.08
- Nikita Pavlov – 13:56.45 – (2003) – Briańsk – 19.07
- Danil Prokushev – 14:03.46 – (2004) – Jekaterynburg – 15.08
- Potr Shvetsov – 14:05.55 – (1999) – Soczi – 21.05
- Anton Chipizubov – 14:06.47 – (2001) – Soczi – 21.05

Powyższa tabela nie powala poziomem, a lider tabeli to dopingowicz. Vladimir Nikitin wpadł na koksie w wieku zaledwie 20 lat i został poddany karze dwuletniej dyskwalifikacji. Trudno zatem o zachwyt nad rekordami życiowymi tym bardziej, że obecne realia uzyskiwania jakichkolwiek wyników to zupełna samowolka. Nikitin w tym roku debiutował w maratonie uzyskując w Kazaniu 2:09:55. Lepszym był tylko Dimitryi Nedelin, który minął metę 17 sekund szybciej. Dwudziestu dwóch krajan zeszło poniżej 2:30, ale nie znaczy to, że byli sami. Rosjanie z chęcią zapraszają zawodników afrykańskich, a Ci zaproszenia z chęcią przyjmują. W czołówce znalazło się dwóch Kenijczyków i jeden Tanzańczyk.
Natomiast w tegorocznym maratonie w Sankt Petersburgu zwyciężył İlham Tanui Özbilen, Turek który w 2011 roku zmienił obywatelstwo z kenijskiego. Swojego czasu nieźle radził sobie w biegu na 1500m zdobywając nawet 13 lat temu wicemistrzostwo świata w hai na tym dystansie. Ponadto w petersburskiej czołówce znalazło się 3 Kenijczyków i 2 Etiopczyków.
Oprócz samych maratonów rozgrywanych w Rosji jeszcze większe kontrowersje wzbudza podsumowanie poczynań najlepszych obywateli tego kraju za rok ubiegły:
- Dmitriy Nedelin – 2:09:47 – (1991) – Walencja – 01.12
- Oleg Grigoryev – 2:13:28 – (1988) – Walencja – 01.12
- Rusla Khoroshilov – 2:13:56 – (1991) – Moskwa – 13.10
- Stepan Kiselyov – 2:14:30 – (1986) – Paryż – 07.04
- Aleksyey Reunkov – 2:14:35 (1984) – Kazań – 12.05
- Ivan Kuznetsov – 2:15:42 (1983) – Moskwa – 13.10
- Ildar Minshin – 2:16:08 (1985) – Moskwa – 13.10
- Veniamin Kanybekov – 2:16:37 – (1995) – Kazań – 12.05
- Andrey Yanovich – 2:16:56 – (1994) – Kazań – 12.05
- Aleksyey Troshkin – 2:17:31 – (1986) – Moskwa – 13.10
Na uwagę zwracają miejsca uzyskania wyników – Walencja i Paryż. Ponadto wśród zawodników z wynikami lepszymi niż 2:30, których jest 44, w rubryce 'miejsce uzyskania’ widnieją m.in.: Amsterdam, Berlin, Barcelona i Frankfurt. Trudno powiedzieć na jakiej zasadzie niektóre imprezy maratońskie dopuszczają do startu Rosjan. Być może są to wyjątki podyktowane jakimiś szczególnymi względami, a być może zupełna otwartość, którą zdaje się prezentują Hiszpanie.
Tak czy inaczej przeglądając tabele najszybszych zawodników rzuca się w oczy data urodzenia. Brutalnie rzecz nazywając – czołówka Rosjan jest stara. Dla porównania – w polskim podsumowaniu bieżącego sezonu na 5000m wśród 10 najlepszych zawodników jest tylko dwóch powyżej 25 roku życia.
Pomijając wiek i kwestie poziomu sportowego, jeśli ktoś zastanawiał się czy w Rosji biegają, to ma odpowiedź. Biegają i ścigają się o medale mistrzostw kraju. I dopóki sytuacja polityczna nie zostanie unormowana niech tak zostanie.










