Slider

Z HISTORII BIEGÓW DŁUGODYSTANSOWYCH W POLSCE

Interesująca informacja znalazła się w 1946 roku na łamach „Przeglądu Sportowego” i katowickiego „Sportu”. W rozegranym 29 maja na stadionie w Leningradzie biegu na 10000 m zwyciężył niespodziewanie Polak Jan Widuła (CKS Częstochowa) w czasie 32.19,1, pokonując stawkę aż 217 zawodników z 3-ch krajów. W ramach tzw. „Maratonu długodystansowców” odbyły się również biegi na 5000 m i 15000 m. W opracowaniach Komisji Statystycznej PZLA wynik ten figuruje jako wątpliwy. Wątpliwości te potwierdzają też informacje jakie pojawiły się w „Życiu Warszawy”, w łódzkim „Expressie Ilustrowanym” i w katowickim „Sporcie”. J. Jabrzemski na łamach „Życia Warszawy” zrelacjonował rozmowę z dwoma zawodnikami radzieckimi i ich trenerem po ME w Oslo. Potwierdzili oni, że taka impreza się odbyła ale o żadnym Widule nie słyszeli zaś bieg na 10000 m wygrał Gordijenko a ponadto, że bieżnia tego stadionu ma 8 a nie 18 torów (wg Widuły).

Do tej relacji odniósł się na łamach katowickiego „Sportu” sam Widuła, który nie zdementował informacji o swoim wyniku w Leningradzie i zdziwił się, że zawodnicy radzieccy i ich trener w taki sposób to zrelacjonowali. Opinia sportowa rzeczywiście była co najmniej zaskoczona tym, że Widuła na MP w biegu na 10000 m był ostatni ze słabym czasem 39.40 a w Mistrzostwach Częstochowy jeszcze gorszym (41.23,6) chociaż wygrał. W materiałach ww. Komisji figurują jeszcze dwa wyniki Widuły ale z 1945 roku – 32.58,2 (Brześć) i 33.03,2 (Poznań). Łódzki „Express Ilustrowany” w przedziwny sposób opisał słabą wówczas formę Widuły. Otóż jego słabe wyniki tłumaczy fakt, iż zarabiał on na życie jako „pożywka” dla wszy, w związku z potrzebą wytwarzania skutecznej szczepionki dr Weigla. Nie wiadomo jednak jak się ta sprawa ostatecznie zakończyła i czy PZLA podjęło jakieś działania w celu jej ostatecznego wyjaśnienia. Faktem jest, że w bilansie tamtego sezonu ww. wynik nadal figurował ale w tabelach „all-time” opublikowanych w drugiej połowie 1948 roku już nie. W bilansach Komisji za następne lata nazwisko Widuły też się nie pojawia. Zatem można przyjąć, że jednak to była „lipa” a szkoda.

Tadeusz Dziekoński

 

Tygodnik Sport 1

Tygodnik Sport 2

Tygodnik Sport 3

Languages »